Login

Register

Login

Register

0

Bezpieczne miasta w Holandii. Bezpiecznie czy nie?

Holandia, szczególnie przez kraje kzachodnie, uważana jest za stosunkowo bezpieczne miejsce do życia. Głosy mieszkających tam imigrantów z pewnością będą jednak podzielone, bo każde (szczególnie większe) miasto ma swój unikalny charakter. Warto oprzeć się też na statystykach przestępstw – i tutaj, o ile Amsterdam jest uważany przez zachodnie dzienniki (m.in „Daily Telegraph”) za najbezpieczniejszą stolicę (dodam, że Amsterdam jest jedynie „ konstytucyjną stolicą turystyczną” – cała baza administracyjna znajduje się w Hadze), tak wskaźnik przestępstw jest tam w Holandii najwyższy. Wielu z nas, z pewnością doceni też piękne Maastricht, które z kolei wylądowało na drugim miejscu. Podium statystyczne zamyka Rotterdam – na tle innych holenderskich miast, zdecydowanie wyróżniający się. Tylko czy naprawdę statystyka tak drastycznie wpływa na bezpieczeństwo w danych miastach? Osobiście nie do końca się z tym zgadzam – to są tylko liczby, a całkiem zrozumiałe jest, że przy większej liczbie ludności i te będą wyższe (publikowane wyniki nie są przeliczane na jednego mieszkańca, to tylko sucha statystyka ilości przestępstw w danym miejscu). Za najbardziej bezpiecznie z kolei uznano Korendijk, Kapelle oraz Zuidhorn.
Wszystko zależy od tego, co tak naprawdę lubimy i gdzie czujemy się dobrze. Rotterdam, Eindhoven, Breda czy Amsterdam to duże ośrodki miejskie, gdzie nie każdy będzie czuł się swojsko – może warto wtedy wybrać mniejszą miejscowość do zamieszkania.
Jeśli chodzi o bezpieczeństwo w Holandii, ważna też jest sytuacja imigrantów w danym mieście. Fakt, że w najważniejszym państwie Królestwa Niderlandów mało scen podobnych do tych odbywających się we Francji, jednak w bezpośrednim sąsiedztwie są Belgia i Niemcy, na terenie których problem ten występuje. Ogółem rzecz biorąc, miejscowości leżące tuż przy granicach, są (przynajmniej w teorii) bardziej zagrożone, jeśli nie przez samych mieszkańców, to po prostu przez odwiedzających / przejeżdżających (niestety, ale tzw. narkoturystyka wciąż jest popularna, co niekoniecznie sprzyja poczuciu bezpieczeństwa).
Decydując się na zamieszkanie w Holandii, trzeba być świadomym, że jest to kraj zdecydowanie bardziej liberalny niż Polska, co też niestety może (ale wcale nie musi) przekładać się na bezpieczeńśtwo mieszkańców. Tolerancja seksualna, religijna, legalne „miękkie narkotyki”, spora liczba imigrantów – przyjdzie nam żyć w takim otoczeniu.
Osobiście uważam jednak, że mimo tego wszystkiego, można się tutaj czuć bezpiecznie. Holendrzy z natury są uprzejmi (chociaż wielu rzeczy nie mówią wprost i może to sprawiać wrażenie „obgadywania”) i pogodni. Lokalne społeczności są nieźle zintegrowane i rzeczywiście można liczyć na pomóć sąsiadów, chociaż do Polaków podchodzą z odpowiednim dystansem – oni też mają świadomość, że przyjeżdżamy tutaj głównie zarabiać i w większości przypadków po jakimś czasie po prostu znikniemy z ich życia, bo wrócimy do kraju lub przeprowadzimy się za lepszą pracą.

 

Gdzie żyje się najlepiej?

Podobno w Oegstgeest – jest to niewielkie miasto położone w regionie Zuid-Holland (Holandii Południowej), liczące niecałe 25.000 mieszkańców. Ode mnie zainteresowanym życiem w „wielkim mieście” poleciłbym jednak Rotterdam, szczególnie młodym ludziom. Kwitnące życie nocne, dużo więcej przestrzeni, portowy charakter miasta jest zgoła odmienny od de facto zatłoczonego (głównie turystami) Amsterdamu. Piękne są również Maastricht i s’-Hertogenbosch (Den Bosch) – ciasna zabudowa, piękne kamienice. W pobliżu Amsterdamu warto zwrócić uwagę na Haarlem – miasto z wielką historią i wielkim duchem. We wszystkich wymienionych miejscach po spędzeniu dłuższego czasu można poczuć się jak u siebie, po prostu utożsamić się z miastem, w którym przyszło nam mieszkać. Dodam, że osiedlanie się w miastach ma duży plus w postaci bliskości sklepów – a w mniejszych miejscowościach nie raz przyjdzie nam na zakupy wybierać się po parę kilometrów w jedną stronę lub będziemy „skazani” np. na niezwykle drogiego Spara. W mniejszych miejscowościach bowiem właściwie nie występują małe, lokalne sklepy, do czego mogliśmy się przyzwyczaić w Polsce. Miasto to też oferta rozrywkowo-kulturowa: dyskoteki, muzea, kawiarnie, puby, restauracje, stadiony piłkarskie – to wszystko możemy mieć pod ręką, ale z drugiej strony, jeśli posiadamy własny środek transportu, to kto zabroni nam mieszkać w kompletnym spokoju, w miejscowości położonej np. 20-30 kilometrów od centrum danego miasta? Holandia dla każdego znajdzie coś fajnego, jestem o tym święcie przekonany.

 

Bezpieczne miasta w Holandii

Jest to subiektywna lista stworzona przeze mnie – w większości to mniejsze ośrodki, ale jeszcze nie wioski. Miasta, z którymi gdzieś tam na swojej w drodze w jakiś sposób się zetknąłem, w których mieszkają moi znajomi.

Brabancja Północna

• Bergen op Zoom
• ‘s-Hertogenbosch (Den Bosch)
• Roosendaal
Geldria
• Apeldoorn
• Arnhem
• Ede
• Nijmegen

Holandia Południowa

• Alphen aan den Rijn
• Boskoop
• Dordrecht
• Gouda
• Oegstgeest
• Rotterdam
• Schiedam

Holandia Północna

• Aalsmeer
• Amstelveen
• Edam
• Haarlem
• Hoorn
• Zaandam

Limburgia

• Kerkrade
• Maastricht
• Venlo
• Venray

Pozostałe regiony

• Amersfoort
• Groningen
• Heerenveen
• Hulst
• Leeuwarden
• Nieuwegein
• Zwolle

 

Wróć na stronę główna

 

Bezpieczne miasta w Holandii

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o